Erupcja na Islandii: Krísuvík przesunął się o 10 centymetrów

Uspokoiło się trochę, trzęsienia ziemi ustały na moment w nocy, ale od rana znów trzęsie Fagradalsfjalli w sile powyżej M3.0. Kraj nie jest już w alercie natychmiastowej erupcji, wywołanym środowymi pomiarami wskazującymi na tzw. trzęsienia harmoniczne, czyli – mówiąc najkrócej – seria trzęsień ziemi wywoływanych przez przesuwanie się magmy. To bardzo często może (ale jak to w wulkanologii: wcale nie musi) oznaczać szybką erupcję.

fot. Jarðvísindastofnun Háskólans

Sejsmografy to jednak nie wszystko. Skupmy się na chwilę na danych z GPS, które pokazują, że choć trząść przestało, to skorupa ziemska nadal się przemieszcza. Widać wyraźnie, że Islandia w miejscu Reykjanes się rozszczepia i to w bardzo szybkim tempie. Wyobraźcie sobie, że Krísuvík przesunął się o 10 centymetrów na południowy wschód. W tydzień!

Wszystko to wskazuje jednoznacznie, że korytarz magmowy pod powierzchnią ziemi stale się powiększa. To, że erupcja na Reykjanes nastąpi nie ulega wątpliwości. Czy będzie to jednak dziś czy za sto lat, trudno powiedzieć. 

Dane GPS:

fot. Jarðvísindastofnun Háskólans

geologia, gps, islandzkie wulkany, krisuvik, wulkan na islandii, wulkanologia