Podróżowanie po Islandii zimą – Icetry.pl
gear-cta-bg.jpg

Podróżowanie po Islandii zimą

„Cześć! Kupiliśmy bilety do Islandii na listopad/grudzień/styczeń/luty za stówę w dwie strony, wypożyczyliśmy samochód i nie wiemy co dalej” – to jest jedno z najczęstszych pytań jakie mi zadajecie. Ułatwiając więc wam (i sobie) życie, postanawiam wszystko to, co zwykle w takich momentach odpisuję, zebrać w jednym miejscu. Nie bójcie się szerować.

A jeśli chcecie zaplanowania konkretnej wycieczki, pod datę czy liczbę dni, pogodę, ogarnięcia bookingów czy po prostu przewodnika, zapraszam do kontaktu.

Tymczasem ustalmy sobie jedną rzecz: cena biletów na Islandię w okresie zimowym jest często (poza okresem świątecznym, w którym za bilet w obie strony do Polski zapłacicie równowartością kawalerki na Ursynowie) bardzo niska z konkretnego powodu [zimą na Islandię polecisz prawie za darmo – wyjaśniamy dlaczego]. Otóż zimą na Islandii niewiele wiadomo. Na Islandii w ogóle NIE WIADOMO, ale zimą szczególnie. Jedyną pewną rzeczą na wyspie o tej porze roku jest ciemność – to, że od listopada do lutego słońce wychyli się za horyzont na zaledwie parę godzin macie zagwarantowane. Cała reszta jest jak wróżenie z fusów.

With that being said… parę naglących pytań:

Czy zobaczymy zorzę?

Tak. 

Albo nie.

Nie wiadomo. By zobaczyć zorzę polarną na niebie, potrzebujemy ciemności. To, jak wiemy mamy już pewne. No chyba, że Księżyc będzie akurat w pełni, wtedy jest czasem jaśniej niż w ciągu dnia i nawet najsilniejsza zorza może się nie przebić. Do tego potrzebujemy jeszcze czystego nieba. Islandia, będąc maleńką wysepką na środku oceanu, narażona jest na częste, nagłe i drastyczne zmiany pogody, a niebo zachmurzone jest tu czasem przez długi okres. Jeśli masz szczęście, trafisz na słoneczny tydzień z rozgwieżdżonym niebem i silne wybuchy na słońcu, co da ci możliwość oglądania zorzy polarnej niemal co noc. Możesz też trafić na tydzień z deszczem i zachmurzonym niebem i nawet największa aktywność słońca nie pomoże. Możesz też trafić na piękną pogodę i bezchmurne niebo, ale wyjątkowo spokojne słońce. Najpiękniejsze w zorzach polarnych jest właśnie to, że są tak nieprzewidywalne i nieuchwytne.

Czy istnieją jakieś prognozy zorzowe?

Tak. Najlepszym źródłem informacji jest strona www.auroraforecast.is. Jak wszystkie prognozy jednak ta również nie jest przepowiednią ani gwarancją sukcesu albo porażki. Zdarzało mi się oglądać piękne zorze podczas wieczorów, na które żadna prognoza nie dawała nadziei. I ciemne niebo, kiedy według prognoz zorze miały tańczyć mi kankana.

Jak się ubrać?

Tak, jakbyś się ubierał/a na zimowy spacer w Tatrach. Na Islandii, często przy największych atrakcjach turystycznych (Gullfoss, gejzery) czy w ogóle na ulicach Reykjaviku zima to lód. Pamiętaj więc o obuwiu z odpowiednią, karbowaną, podeszwą. Dobrze by było, gdyby było nieprzemakalne. Niegłupim pomysłem jest zakupienie tzw. „raczków”, nakładek na buty, z kolcami. W okresie zimowym można je kupić w każdym sklepie z pamiątkami i spożywczym (także w islandzkim odpowiedniku Biedronki – Bonusie). Do tego przeciwwiatrowe i/lub nieprzemakalne spodnie i kurtka. Bez tego przeżyjesz, ale jeśli chcesz się cieszyć widokami i nie trząść z zimna, dżinsy i tenisówki możesz spokojnie odpuścić. No chyba, że planujesz spacery w górach, wtedy jednak możesz nie przeżyć. Dobrym pomysłem jest kurtka puchowa. Nieodzownie czapka i rękawiczki. 

Ja nie ruszam się również bez ogrzewaczy do rąk, szczególnie przydatnych przy polowaniu na zorzę, które jest często staniem w bezruchu i mozolnym ustawianiem aparatu i statywu. Przy okazji, na polowanie na zorzę warto zaopatrzyć się w czołówkę, która emituje czerwone światło – w ten sposób nie będziesz swoim światłem przeszkadzał/a innym polującym (każde zanieczyszczenie świetlne może takie polowanie zniweczyć). 

Czy moim samochodem wszędzie dojadę?

Nie.

Wypożyczenie samochodu na Islandii jest opcją na zwiedzanie dla tych, którzy nie boją się trudnych warunków, spędzania wielu godzin za kierownicą i cen wypożyczalni, ale za to cenią sobie totalną wolność i swobodę. Jeśli nie należycie do tej grupy: spróbujcie korzystać z organizowanych wycieczek. Islandia pełna jest firm i firemek, które małymi busami albo wielkimi autokarami dowożą turystów w najpopularniejsze miejsca.

Wypożyczając samochód na okres zimowy musicie pamiętać, że warunki na drogach w Islandii potrafią być bardzo ciężkie. I nie machaj mi tu ręką, że jeździłeś po Bieszczadach. Ja też, a dopiero tutaj nauczyłam się jeździć samochodem w zimie. Zamiecie śnieżne, „white-outy”, lód szczelnie opatulający jezdnię, zaspy, ciemność, nieprzejrzysty deszcz, wiatr wiejący 150 km/h i spychający samochody z dróg. Często brak asfaltu. O takich rzeczach mówimy. Jeśli wybierasz się na Fiordy Zachodnie zapomnij o wypożyczeniu Volkswagena Polo albo Hyundaia i10, jeśli nie chcesz angażować dziewczyn i chłopaków z ekipy poszukiwawczo-ratowniczej ICE-SAR. Respektuj pogodę, porę roku i nie kozacz. 

W okresie zimowym górskie drogi (tzw. F-road) są zamknięte, więc ten problem masz z głowy, czasem jednak zupełnie zwykłe drogi są nieprzejezdne lub wręcz zamknięte, więc jako kierowca miej ciągle z tyłu głowy, że pogoda może zmienić twoje plany diametralnie. Sprawdzaj prognozy pogody. Tak zwana „polska jazda” („ja nie dam rady? Potrzymaj mi piwo”) czasem kończy się koniecznością zostania w jakiejś miejscowości, gdzieś między Vikiem a Reykjavikiem, bo pogoda się jednak popsuła i zamknęli drogi. I to jest OK, to się zdarza wszystkim. W planach miej jednak taki właśnie zwrot akcji. Jeśli przyjeżdżasz na trzy dni i absolutnie nie możesz sobie pozwolić na to, żeby utknąć w Akureyri – nie jedź do Akureyri. 

Co najlepiej zobaczyć zimą w Islandii?

Zawsze, ale to zawsze odpowiadam: dostosuj swój plan podróży do pogody. Możesz stworzyć plan ramowy czy listę miejsc, które chcesz zobaczyć i na bieżąco reagować. Pomoże ci to uniknąć stresu związanego z zamknięciem drogi czy odwołaniem wycieczki. Pamiętaj: jeśli jakieś biuro podróżnicze lub przewodnik odwołuje wycieczkę z powodu załamania pogody, to znaczy, że naprawdę nie miał wyjścia. 

TOP 10 miejsc do zobaczenia na Islandii

W ten sposób poza górami i interiorem w zimie można zwiedzać w Islandii to samo, co w lecie. Złoty krąg, południe wyspy z wodospadami, półwysep Snaefelsness, możecie też dotrzeć do Akureyri, do wulkanu Kafla czy nawet do Jokulsarlon, laguny lodowcowej. Wszystko to pod warunkiem, że pogoda pozwoli.

Jeśli nie macie czasu ani ochoty przesiadywać godzinami w internecie, zawsze polecam kontakt z przewodnikiem (na przykład ze mną), w celu rozpisania konkretnego planu atrakcji, dostosowanego do daty i pogody. 

Czy zimą pola namiotowe / campingi są otwarte?

Nie. Campingi zamknięte są od września, a nocleg pod namiotem w zimie na Islandii to wasze własne ryzyko i aktywność zarezerwowana tylko dla ludzi, którzy dobrze wiedzą, co robią i mają duże doświadczenie oraz odpowiedni sprzęt.

Listę campingów znajdziecie pod tym linkiem: http://www.campingcard.is i jak zobaczycie, większość pól namiotowych otwarta jest mniej więcej od kwietnia/maja do września/października.

Nocowanie „na dziko” jest dozwolone, chociaż w wielu (najczęściej popularnych turystycznie miejscach) znajdziecie znaki zakazu noclegowania. W innym przypadku pod namiotem rozbitym na dziko nie można spędzić więcej niż jedną noc oraz nie może to być grupa większa niż trzy namioty (na więcej potrzebujesz pozwolenia).

bezpieczeństwo na islandii, islandia, islandia zima, jak się ubrać na islandii, lodowce islandia, przewodnik islandia, sprzęt na lodowiec islandia, wycieczki islandia